niedziela, 10 stycznia 2016

Podsumowanie 2015

PODSUMOWANIE 2015
Miała być kolejna część z Rumunii, ale wystąpiły pewne problemy natury technicznej ;/
Więc dziś zamiast Rumunii zapowiadane podsumowanie zeszłego roku.
2015 rok mimo faktu że prywatnie okazał się dla mnie momentami bardzo wyczerpujący z uwagi na zmagania związane z przetrwaniem 1 roku studiów technicznych, to jednak pod wieloma względami udał się bardziej niż rok 2014. Nie ukrywam, zaskoczył mnie fakt, że w sumie spędziłem w górach 42 dni, co jest najlepszym dotychczasowym wynikiem! Po cichu liczę, że ten wynik uda się pobić i w tym roku, ale... nie to jest dla mnie najistotniejsze. Niezwykle cieszę się, że Morgusiowe Wędrówki wylądowały nie dość że w Rumunii, to jeszcze tam gdzie jeszcze nigdy nie były - w Norwegii ;) I z tego jestem strasznie rad, że spełniłem to marzenie; usiadłem na skraju Preikestolen, dotknąłem wody w jednym z fiordów :)
Mega cudowne jest również to, że kolejny rok udaje się naszej gliwickiej ekipie jeździć wspólnie w góry. Różnie bywało ze składem, najczęściej jeździliśmy w trzy lub cztery osoby i taki skład jest absolutnie wystarczający na dalekie wędrówki. Jednak życzę sobie, aby takie wyjazdy, jak w długi majowy weekend w Góry Strażowskie, też się regularnie powtarzały, bo atmosfery zbudowanej przez 7 wspaniałych osób się nie zapomina ;P To bardzo podbudowujące i fantastyczne uczucie, posiadać tak dobry kontakt mimo studiów w oddzielnych miastach i niewielu możliwości wspólnych spotkań.
Nasza siódemeczka pod Homolką w Górach Strażowskich, brakuje tylko Królaczka! - maj 2015
Lista rzeczy do zrobienia na 2016 rok jest dosyć długa, ale wierzę, że przy odrobinie szczęścia i morgusiowego zacięcia uda się jej poszczególne podpunkty oznaczyć plusikiem... Przede wszystkim chciałbym mieć więcej czasu na prowadzenie bloga ;p i na zabawę z fotografią. Takie to moje małe marzenie, żeby niezależnie od studiów również rozwijać się pod tym kątem ;) Liczę na to, że uda się gdzieś w maju odwiedzić ponownie Norwegię, a na wakacje wybrać się gdzieś w jakieś wysokie górki ;3 Zdradzę Wam, że myślimy nad Pirenejami i Doliną Ordesy, Wysokimi Taurami, Riłą i Kaukazem (Swanetia albo Kazbegi). Zobaczymy na co pozwoli sesja i fundusze :) Prawdopodobnie zresztą tak jak w zeszłym roku taki wyjazd nastąpi we wrześniu, bo sierpień prawdopodobnie przyjdzie cały przepracować...
Ale przechodząc już do meritum, w telegraficznym skrócie to co działo się w tym roku :)

1. POLICA (07-08.03.2015)

2. GÓRY STRAŻOWSKIE (01-03.05.2015)

3. LYSEFJORD (12-16.05.2015)

4. BESKID WYSPOWY (03-07.06.2015)

5. SZPIGLASOWY WIERCH/MAŁOŁĄCZNIAK (16-17.07.2015)

6. KARKONOSZE/GÓRY IZERSKIE/RUDAWY JANOWICKIE/POGÓRZE IZERSKIE (02-08.08.2015)

7. FOGARASZE (16-23.09.2015)

8. PIENINY (23-25.10.2015)

9. WOŁOWIEC (03.11.2015)

10. DZIUMBIR (28-29.11.2015)

11. MAŁA FATRA (27-30.12.2015)

3 komentarze:

  1. Ekstra. Piękne krajobrazy na tych Twoich zdjęciach :) Wszystkiego górskiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie prezentuje się ten Twój górski 2015 w podsumowaniu, jest kilka wyjazdów, których szczerze zazdroszczę :) A sam post okraszony cudnymi zdjęciami. Życzę, aby w 2016 udało się w górach spędzić z ekipą jeszcze więcej udanych dni, pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie! Ja Ci życzę więcej czasu, żebyś podgonił te wszystkie zaległe relacje, żebym mogła je potrawić. :D Bardzo dobry rok!

    OdpowiedzUsuń