Deszczowy spacerek po Górach Choczańskich, czyli Dolina Kwaczańska...
(VELKE BOROVE - DOLINA BOROVIANKY - OBLAZY - ROHAC - KVACIANSKA DOLINA USTIE - ROHAC - OBLAZY - RAZTOCKY VODOPAD - DOLINA BOROVIANKY - VELKE BOROVE)
Nadszedł ostatni dzień naszego sierpniowego wypoczynku w Tatrach. Niestety, od samego rana lało jak z cebra, było pochmurnie i beznadziejnie. Liczyliśmy początkowo, że tego dnia może uda się zdobyć Siwy Wierch. No, ale cóż Siwy zaczeka, a my musieliśmy coś wymyślić. I nasz wybór padł na niedaleką Kwaczańską Dolinę, która była planem B ;) Rano zjedliśmy w stołówce naszego pensjonatu (Kamzik a Drevenica w Habówce - polecam) jak zwykle pyszne śniadanie, nadto dostaliśmy robione własnoręcznie przez gospodynię drożdżówki z jabłkiem i cynamonem... Mmm... rewelacja :) Następnie pożegnaliśmy się z bardzo uprzejmymi i miłymi gospodarzami i wyruszyliśmy do Wielkiego Borowego (Velke Borove) na skraju Gór Choczańskich (Chocske Vrchy)... To tam zaczynamy spacerek po Kwaczańskiej Dolinie..
Samochód zostawiamy na niewielkim parkingu, w centrum wsi, o ile oczywiście można mówić o centrum w przypadku osady liczącej 60 mieszkańców..
Wokół cisza, spokój i tylko odgłosy lekko padającego deszczu wpadały nam w uszy.. Aż trudno wierzyć, że jesteśmy blisko Tatr, bo otoczenie bardziej przypominało góry wschodniej Słowacji..
Obok parkingu znajduje się miejscowy cmentarzyk...
Deszcz przestał padać, pora więc rozprostować kości.. Wyruszamy niebieskim
szlakiem na południe...
Początek szlaku prowadzi przez rozległe łąki w okolicach wsi.. Ależ tu musi być pięknie przy pięknej pogodzie późną wiosną, albo jesienią.. Wystarczy zresztą wpisać w wujka google frazes "Velke Borove", a wyskoczą piękne zdjęcia z tego magicznego miejsca..
Piękne zielone tereny w okolicach Wielkiego Borowego...
Po piętnastu minutach krótkiego spaceru docieramy do rozstajów w Dolinie Borowianki (Dolina Borovianky razcestie), gdzie odchodzi zielony szlak na Prosieczne (1372 m.n.p.m)...
Choczańskie Wierchy witają nas tak... :)
Wchodzimy do wąwozu...
Góry Choczańskie (Chocske Vrchy) należące do Łańcucha Tatrzańskiego, leżą pomiędzy Tatrami, a Szypską Fatrą - częścią Wielkiej Fatry. Od Wielkiej Fatry oddziela je przełęcz Brestova (730 m.n.p.m), od Tatr Huciańska Przełęcz (930 m.n.p.m). Całe pasmo rozciągnięte jest na długości 18 kilometrów, a najwyższym szczytem jest majestatyczny Wielki Chocz (Velky Choć - 1608 m.n.p.m). W całym paśmie rozróżnia się trzy grupy: grupę Wielkiego Chocza, grupę Sielnickich Wierchów z Luciańską Magurą (1171 m.n.p.m) i grupę Prosiecznego (1372 m.n.p.m) i Prawnacza (1206 m.n.p.m)... Masyw zbudowany jest z mezozoicznych skał osadowych, z wapieni i dolomitów płaszczowiny choczańskiej.
Od lat trwają starania o utworzenie parku narodowego na terenach Górach Choczańskich, ze względu na bogate walory przyrodnicze tych rejonów...
Od lat trwają starania o utworzenie parku narodowego na terenach Górach Choczańskich, ze względu na bogate walory przyrodnicze tych rejonów...
Starzec Fuchsa licznie występujący w okolicy...
Schodzimy do doliny potoku Kvacianka, do miejsca zwanego Oblazy...
Kvacianka...
Z Obłazów niebieski
szlak lekko wspina się pod górę...
By osiągnąć drogę stokową, którą biegnie szlak czerwony
z Hut..
Szlak prowadzi zboczem, około 100 metrów ponad dnem wąwozu. Kawałek dalej natykamy się na tabliczkę informującą o śmiertelnym wypadku, który wydarzył się w tym miejscu...

Dolina Kwaczańska idealnie nadaje się na niedzielny spacer, albo na niepewną pogodę, gdy nie w smak jest siedzenie w domu.. Warto ją "zaliczyć" ;)
Kawałek dalej ścieżka robi łuk.. Miejsce to zwane Rohać, znajduje się u stóp pionowej turni...
Ostry Wierch Kwaczański (1128 m.n.p.m)...
Turnia o której wspomniałem...
Zbocza Czarnej Góry (Cierna Hora - 1092 m.n.p.m) około 350 metrów ponad dnem doliny...
Kwaczanka płynie 100 metrów niżej ;) Nieco pieniński krajobraz...
Wkrótce zbocza po bokach łagodnieją, co oznacza rychłe dojście do leżących po południowej stronie doliny, Kwaczan...
Dochodzimy do Kwaczan...
Bufet u wylotu w Kwaczańskiej Doliny w Kwaczanach...
Do tego miejsca można dojechać autobusem z Liptowskiego Mikulasza, znajduje się tu też parking.. Przygotowano tablice edukacyjne, z których można dowiedzieć się czegoś o historii tych terenów i atrakcjach Kwaczańskiej Doliny i Prosieckiej Doliny...
Skała o nazwie Janosikowa Głowa ;) ...
Wracając zahaczamy jeszcze o dwa oryginalne młyny z XIX wieku... Ten poniżej to Górny Młyn (Vysni Mlyn)...
Kwaczanka, przy której powstały młyny...
I drugi - Dolny Młyn (Nizni Mlyn), w której mieści się informacja turystyczna i ciągle działający młyn, do którego można wejść i przyjrzeć się dokładnie jak to wszystko działa...
Zachodzimy jeszcze nad Wodospad Roztocki (Raztocky Vodopad) o wysokości 8 m.
I Kwaczańską Dolinę...
Wychodzimy powolutku z wąwozu, ponownie na rozległe łąkowe tereny..
Znów jesteśmy zachwyceni ;)
Przy samochodzie jesteśmy z powrotem o godzinie 13.00.. Ta urocza trasa zajęła nam 3 godziny.. Biorąc pod uwagę liczne postoje, wizytę w młynie i relaksacyjne tempo, jesteśmy bardzo zadowoleni...
Tym malowniczym spacerkiem kończymy nasz czterodniowy urlop w Zubercu.. Pełen różnych krajobrazów zapadł w pamięć.. Obiad jemy jeszcze raz w Orawskiej Chacie, a następnie pędzimy z powrotem ku granicy.. Niestety, Tatry żegnają nas ponownie deszczem i nie możemy na nie już zerknąć...
DO ZOBACZENIA
DO ZOBACZENIA
