Sierra Nevada - informacje praktyczne

Sierra Nevada, czyli w dosłownym tłumaczeniu Góry Śnieżne, stanowią fragment łańcucha Gór Betyckich (hiszp. Cordilleras Beticas), ciągnącego się na długości około 600 kilometrów w południowej części Hiszpanii.

Pomimo tego, że pasmo to jest znacznie rzadziej odwiedzane przez turystów niż pirenejskie masywy Posets-Maladeta oraz Monte Perdido, to jego szczyty tworzą najwyżej wznoszący się obszar górski kontynentalnej Hiszpanii i całego Półwyspu Iberyjskiego. Góry Sierra Nevada są bardzo rozległe - ich powierzchnia sięga 2000 km kwadratowych przy długości 120 km i szerokości - 40 km (dla porównania największe pasmo Karpat Zachodnich, Niżne Tatry, ciągnie się na długości 75 km przy szerokości wynoszącej 30 km!). Przyglądając się mapie łatwo można zauważyć, że S.N. dzieli się de facto na dwie części - rozleglejszą i wyższą część zachodnią oraz mniejszą powierzchniowo, a przy tym niższą, część wschodnią. W zachodniej wznoszą się wszystkie 3-tysięczniki tych gór (jest ich 16), w tym najwyższy Mulhacen, stanowiący najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego oraz druga w kolejności Veleta (hiszp. Pico Veleta - 3398 m.n.p.m.; trzecia na całym półwyspie, wyprzedza ją jeszcze Aneto - najwyższy szczyt Pirenejów) i trzecia Alcazaba (hiszp. Alcazaba - 3371 m.n.p.m.; piąta na półwyspie, oprócz Mulhacena, Aneto, Velety, wyprzedza ją także Posets).

W tym poście, przygotowałem kilka przydatnych wskazówek, o których warto pamiętać, jeśli zamierzasz spróbować trekkingu w jednych z najbardziej wysuniętych na południe (jak nie najbardziej!) pasm górskich w Europie. Zapraszam 😊

SPIS TREŚCI:

  1. Kiedy jechać?
  2. Co zabrać?
  3. Mapy/przewodniki
  4. Dojazd
  5. Przydatne strony
  6. Noclegi w górach
  7. Na miejscu


1. Kiedy jechać


Trzeba otwarcie powiedzieć - Sierra Nevada to dość specyficzne góry. Z racji swojego położenia na południu Andaluzji, stanowiącej jeden z najcieplejszych regionów Europy, lato jest tam bardzo suche i potrafi być nieznośnie upalne. Moja pierwsza wizyta w tych górach miała miejsce w sierpniu i szczerze mówiąc, temperatura w jakiej przyszło tam się wtedy poruszać okazała się dla mnie za wysoka. Biorąc pod uwagę jeszcze surowe, pozbawione roślinności gołe, metamorficzne skały, które z racji swojej barwy przyciągają promienie słoneczne, trzeba sobie powiedzieć, że jest tam po prostu niemiłosiernie gorąco. Zwłaszcza odradzałbym wtedy podchodzenie na główną grań z nisko położonych miejsc, jak Capileira, gdzie temperatury mogą sięgać 35 stopni Celsjusza. Dzięki doświadczeniu z wizyty w Sierra Nevada w lecie wiem, że nie wybiorę się nigdy na marokański Toubkal w tym okresie 😉

Wierzchołek Pico Veleta w lecie, sierpień 2010

Południe Hiszpanii ma to do siebie, że ilość opadów w lecie jest niższa niż w pozostałych porach roku - w przeciwieństwie do Polski, gdzie najwięcej opadów spada właśnie w czerwcu, w lipcu i w sierpniu. Jadąc wtedy w góry trzeba mieć wyjątkowego pecha aby trafić na pochmurny dzień, nie mówiąc już o opadach - w przeszłości bywały lata, w przeciągu których zdarzały się ledwie dwa-trzy dni opadów! Ale coś za coś - nakrycie głowy, duży zapas wody i ciemne okulary, to niezbędny ekwipunek podczas letniej wizyty w Sierra Nevada.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie na wyjazdy w tym terminie pozwolić, niemniej jednak najlepszy okres do wędrówki w Sierra Nevada i generalnie w Górach Betyckich, to październik-listopad/luty-marzec. O ile pogoda na przełomie lutego i marca bywa zmienna - okna pogodowe są krótsze - trwają po kilka dni (4-5, czasem trochę dłużej), tak w drugiej połowie października i w listopadzie piękna pogoda utrzymuje się przez całe tygodnie! W dodatku temperatura jest wtedy najbardziej przyjazna człowiekowi - na graniach waha się w okolicach 5-10 stopni Celsjusza, w dolinach wzrasta do 20 stopni. Jeśli koniecznie musicie jechać w sezonie letnim - niech będzie to czerwiec, z reguły słoneczny, ale jeszcze nie tak upalny jak kolejne dwa miesiące. Wrzesień paradoksalnie okazuje się być nieco mniej pewny, choć akurat w ciągu ostatnich dwóch lat okazał się być również wyjątkowo łaskawy i pozbawiony pochmurnych dni.


Przeglądając archiwa pogodowe, zauważyłem jeszcze jedną interesującą cechę miejscowego klimatu: mroźny i śnieżny styczeń - potem zazwyczaj cieplejszy luty - i z powrotem mroźny marzec, w którym można zaobserwować występowanie ekstremalnie niskich temperatur. W trzecim miesiącu roku temperatura nierzadko sięga nawet -25 stopni Celsjusza! Opady śniegu zdarzają się też w kwietniu, czasem zdarza się, że resztki białego puchu można znaleźć wysoko w górach nawet w sierpniu, tak jak podczas mojej pierwszej wizyty w najwyższych górach Hiszpanii.


2. Co zabrać


Oczywiście jak zawsze wszystko zależy od przyjętego przez siebie sposobu odkrywania gór. Pomimo, że Sierra Nevada objęta jest parkiem narodowym, to stopień różnego rodzaju restrykcji jest łagodny dla turystów. Mówię o tym zwłaszcza w kontekście namiotu - ten można rozbić bez przeszkód, a warunki są dwa, znane choćby z Pirenejów - należy go rozłożyć o zachodzie i złożyć o wschodzie; wreszcie nie wolno nocować poniżej wysokości 1600 m.n.p.m. Co to oznacza - że strefa, w której możemy rozbić namiot znajduje się stosunkowo blisko najważniejszych ośrodków wypadowych (między innymi Capileiry, czy Trevelez) i jest naprawdę rozległa. Dla porównania w Parku Narodowym Ordesy i Monte Perdido w zależności od poszczególnych rejonów parku, strefa w której można było się rozbijać znajdowała się na wysokości 2200, a czasem nawet 2500 m.n.p.m.

Wyjątkowo jednak odradzam namiot. Jest to zazwyczaj dość ciężki ekwipunek, zwłaszcza jeśli doliczymy do tego różnego rodzaju akcesoria biwakowe, jakie musimy posiadać, śpiąc na dziko. Sierra Nevada - gdzie jak już wiecie jest w lecie bardzo sucho i gorąco, polecam odkrywać na inny sposób 😉

Otóż w najwyższych partiach tych gór, rozciągających się między Veletą, Mulhacenem, a Alcazabą, znajduje się mnóstwo kamiennych schronów. Jeśli chcemy spędzić w górach kilka dni i wybrać się na wschód słońca jest to najlepsza opcja, jaką możemy wybrać. Część z nich jest położona tuż pod wierzchołkami szczytów, bez większego trudu możecie więc obejrzeć wschód z wysokości ponad 3000 m.n.p.m. Brzmi zachęcająco, prawda? 😉

W takim wypadku musicie wziąć karimatę, śpiwór i podstawowe akcesoria kuchenne, takie jak kuchenka turystyczna, nie potrzebujecie jednak przy wysokich temperaturach dźwigać namiotu. Ja w każdym razie w trakcie upałów czuję każdy kilogram na plecach i przed wyruszeniem na szlak staram się dobrze przemyśleć, czy z czegoś nie da się zrezygnować 😌 

Zamiast nocować w schronach możecie wybrać wersję "na bogato" i spędzić parę dni w Sierra Nevada, nocując w Refugio Poqueira - schronisku górskim położonym pod Mulhacenem. Ta opcja jest dość kosztowna (sam nocleg 17,50 euro, dla osób z Alpenverein 11 euro, pełny cennik znajdziecie na stronie schroniska - link poniżej) , niemniej jednak pozwala zabrać ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy i zapakować się do małego plecaka.

Przechodząc do consensusu - jadąc raz jeszcze w lecie wybrałbym wariant z noclegami w schronach - oczywiście jeśli miałbym do zagospodarowania kilka dni - w zimie radziłbym postawić na wariant z noclegiem w Refugio Poqueira. Schrony są wtedy bardzo często zasypane śniegiem i bardzo wychłodzone, stąd nocleg w nich wymaga posiadania ciepłego śpiwora, który w wysoce ujemnych temperaturach pozwoli Wam spędzić noc.

Schrony w Sierra Nevada w zimie wyglądają bardzo często tak - fot. http://www.elrincondeltrotamundos.com/2011/02/24/sierra-nevada-una-atalaya-frente-al-mediterraneo/

Na koniec jeszcze bardzo istotna kwestia. Nie ma sensu dopłacać za bagaż rejestrowany w samolocie tylko po to by przewieźć zimowy sprzęt. W Refugio Poqueira wypożyczycie wszystko - począwszy od raków, poprzez czekan, kijki trekkingowe, czy rakiety śnieżne.

W zimie również nie zapomnijcie o ciemnych okularach i mocnym kremie - obie te rzeczy są niezbędne.

3. Mapy/przewodniki


Mapy Sierra Nevada są na rynku polskim ciężko dostępne i odradzam je kupować u nas. Po pierwsze dlatego, że nawet jeśli jakiś sklep twierdzi, że będzie ją w stanie ściągnąć, to może to trwać długo - jak w moim przypadku kiedy zamówiłem do sklepu mapę i przez tydzień - bez skutku - na nią oczekiwałem. Po drugie, musimy się liczyć z tym, że cena takiej mapy będzie taka sama bądź nawet wyższa niż cena mapy kupowanej w Hiszpanii.

Ostatecznie mapę nabyłem po przylocie - na dworcu autobusowym w Granadzie. Była to mapa firmy Editorial Penibetica: "Sierra Nevada Parque Nacional - La Alpujarra, Marquesado del Zenete" za którą zapłaciłem 12,50 euro. To samo wydanie kosztuje w Polsce niespełna 70 złotych 😉

Tak prezentuje się wspominana mapa "od środka".

I choć muszę przyznać, że jest to najczęściej pojawiająca się w miejscowych sklepach mapa - to uważam, że nie jest ona żadnym wybitnym dziełem kartograficznym. Doceniam natomiast fakt, że wraz z mapą otrzymuje się niewielki przewodnik z opisem wybranych szlaków, nie tylko w języku hiszpańskim, ale także w angielskim.

Jeśli przewodniczek Wam nie wystarczy, możecie zainteresować się publikacją wydaną przez wydawnictwo Cicerone Press, której autorem jest Richard Artley. Mowa tu o: "Walking and trekking in Sierra Nevada". Książka ta zawiera 38 jednodniowych oraz kilkudniowych wycieczek pieszych w tym paśmie i jest znacznie łatwiej dostępna w Polsce niż mapy obejmujące te tereny.

4. Dojazd


Zdecydowanie najbardziej logicznym i najkrótszym sposobem by dotrzeć do Andaluzji jest lot z Polski do Sewilli bądź Malagi.

  • Do Sewilli (całorocznie Ryanairem z Krakowa bądź Modlina)
  • Do Malagi (całorocznie Ryanairem z Krakowa i Modlina, Norwegianem z Warszawy; sezonowo Ryanairem z Wrocławia, Wizz Airem z Katowic)

Zarówno z Sewilli jak i Malagi bez problemu dostaniemy się autobusem do Granady (Alsa). Czas przejazdu wynosi mniej więcej 1,5-2h, a na obu trasach połączenia wykonywane są bardzo często. Co więcej, kupując bilet z wyprzedzeniem, zapłacimy za niego ok. 5 euro, a nie jak to tradycyjnie wygląda - ponad 10 euro. Ponadto warto pamiętać że w sezonie letnim obie trasy są bardzo popularne i nawet jeśli kilka euro wte czy wewte nie będzie stanowiło problemu, to zwyczajnie kupując bilet w dniu wyjazdu, możemy usłyszeć, że na wybrany kurs nie ma już miejsc.

Dwie rady - kupując bilet na stronie Alsy bardzo często występują problemy z płatnością. Jeśli się pojawią w Waszym przypadku olejcie zwyczajną płatność internetową i zapłaćcie używając paypala. Ten sposób stanowi rozwiązanie problemu 😉

Po drugie - jeśli będziecie na miejscu kupować bilety autobusowe - podejdźcie do biletomatów. Większe dworce prawie zawsze takowe posiadają (zarówno Granada jak i Malaga; nie pamiętam jak Sewilla, ale zapewne też). Posiadają one kilka wersji językowych, w tym oczywiście angielską, są też intuicyjnie zaprogramowane. Ponadto możecie sobie wybrać miejsce w autokarze, co zwłaszcza w przypadku grupowych podróży, stanowi istotną zaletę.

Dworzec w Granadzie.

Aby udać się z Granady w Sierra Nevada możecie skorzystać z usług dwóch przewoźników. Pierwszy to wspomniana Alsa, która wykonuje trzy kursy dziennie do Capileiry, drugi to Autocares Tocina, który kursuje do Pradollano, czyli ośrodka narciarskiego zlokalizowanego na północnych zboczach Velety, na wysokości ok. 2500 m.n.p.m. Autokary tego przewoźnika kursują cztery razy dziennie i podobnie jak autokary Alsy, odjeżdżają z głównego dworca autobusowego w Granadzie.

5. Przydatne strony


Wyżej wymienione strony internetowe Alsy i Autocares Tocina, na których możecie sprawdzić rozkład jazdy, cenę biletów bądź dokonać ich zakupu:




LINK -> ALSA


Strona Parku Narodowego Sierra Nevada, na której znajdziecie informacje na temat propozycji tras i samego parku, jak również mapę, dzięki której będziecie mogli zaplanować sobie wycieczkę jeszcze przed wyjazdem do Hiszpanii.




Trek Sierra Nevada - witryna poświęcona wędrówkom pieszym po Sierra Nevada, stanowiąca największe internetowe kompendium wiedzy poświęcone tym górom. Naprawdę mogę polecić, znajdziecie tam bardzo dokładne opisy tras, także tych mniej popularnych.




Strona internetowa położonego pod Mulhacenem schroniska, czyli Refugio Poqueira, funkcjonującego cały rok. Możecie tam też znaleźć kamerki, pozwalające podejrzeć aktualne warunki.




Pogodę przed wyjazdem sprawdźcie na mountain-forecast.com. Polecam ten portal, pozwala sprawdzić też jak się będą różnić warunki meteorologiczne na poszczególnych wysokościach.


LINK -> POGODA MULHACEN

6. Noclegi w górach


Wspominałem o schronach górskich w Sierra Nevada, tu ich lista (od zachodu):

  • Refugio del Caballo 
  • Refugio Forestal Elorrieta mal estado
  • Refugio Vivac de la Carihuela
  • Refugio Forestal Loma Pela
  • Refugio Vivac de la Caldera

W okolicach doliny Rio Genil znajdują się także:

  • La Cucaracha Refugio Foresta
  • Refugio Foresta Pena Partida
  • Refugio Foresta del Aceral

Pierwsze pięć schronów, które wymieniłem, jest zlokalizowanych w pobliżu głównej grani, w zachodniej części Sierra Nevada, wyższej i lepiej zagospodarowanej. 

I dwa schroniska górskie, które znajdują się w tych górach:

  • Refugio Poqueira
  • Albuergue Puerto de la Ragua

Refugio Poquiera leży na wysokości 2500 m.n.p.m. u stóp masywu Mulhacen.

To ostatnie znajduje się we wschodniej, łagodniejszej, niższej i znacznie rzadziej odwiedzanej części Sierra Nevada.

7. Na miejscu


Podejrzewam, że najpopularniejszym szczytem w Sierra Nevada nie jest wcale najwyższy Mulhacen, a druga na liście Veleta (3398 m.n.p.m.). Wznosi się ona ponad Pradollano, czyli ośrodkiem narciarskim zlokalizowanym na jej północnych zboczach. Większość turystów, którzy dojeżdżają tam autobusem idą pieszo właśnie na szczyt Velety - ta opcja jest technicznie banalnie prosta, gdyż niemal na sam szczyt idzie się żwirową drogą - najwyżej położoną zresztą w Europie.

Grań Sierra Nevada, sierpień 2010

Jeśli chcemy dotrzeć na Mulhacen polecam na wycieczkę w Sierra Nevada przeznaczyć co najmniej dwa dni. Teoretycznie łatwiejszy wariant z Pradollano jest dość długi, gdyż w dwie strony to prawie 28 kilometrów. Da się to zrobić w jeden dzień, ale jest to męczące, sam miałem okazję próbować tego w lecie i mówiąc szczerze - odradzam 😛 Problemem jest też brak źródeł wody pitnej, choć po drodze mija się kilka górskich stawków 😉

Zdecydowanie ciekawszym wariantem okazuje się być podejście z Capileiry, miejscowości zlokalizowanej na wysokości 1400 m.n.p.m. W zależności od wyboru trasy na śmiałków czeka do pokonania około 30-40 kilometrów w dwie strony i ponad 2000 metrów różnicy wysokości. W jeden dzień jest to praktycznie niemożliwe do zrobienia - to znaczy - da się, co widziałem w sieci. Ale również odradzam, bo wędrówka jest męcząca - nie tyle trudna, co wyczerpująca. W przeciwieństwie jednak do trasy z Pradollano - pozwala zapoznać się z poszczególnymi reglami gór Sierra Nevada i jest bardzo różnorodna - co zobaczycie w samej relacji.

Gigantyczne różnice wysokości w Sierra Nevada. U góry widoczna ścięta Veleta.

No dobrze, ale ktoś mógłby zapytać, po co jechać w ogóle w Sierra Nevada?

Będąc w Andaluzji mamy tyle niesamowitych miejsc do odwiedzenia. Sewilla, Kordowa, Granada, niewielkie, ale urocze: Guadix, Antequera, Carmona, Ronda, rozrzucone po wzgórzach malownicze "białe wsie", stanowiące jeden z symboli tego regionu Hiszpanii i do tego wspaniałe wybrzeże z ciepłymi wodami Morza Śródziemnego, pozwalające znaleźć ratunek podczas 35-stopniowego upału. Gdzie tu w ogóle znaleźć miejsce na górskie wędrówki?

Jak już napisałem na początku - Sierra Nevada to specyficzne góry. Niepodobne zupełnie do jakichkolwiek innych w Europie. Nie ukrywam - jestem przekonany, że znajdzie się ktoś, dla kogo mogą okazać się nudne, bo - zwłaszcza w lecie - najwyższe partie wydają się być pozbawione jakiegokolwiek życia, martwe, puste. Dlatego też polecam wybrać się tam raczej poza lipcem i sierpniem, chyba że lubisz tego typu krajobrazy połączone z lejącym się żarem z nieba 😈

Niemniej jednak, osobiście uważam, że warto. Jeżeli nie przekonuje Ciebie argument, że są to oficjalnie najwyższe góry w Europie poza Alpami (Kaukaz nie jest uwzględniany w Koronie Europy), to być może przekona Cię fakt, że Mulhacen, a zwłaszcza Veleta, to jeden z najłatwiejszych trzytysięczników w Europie, jakie możesz zdobyć!

PS Pomijając alpejskie trzytysięczniki na które wjeżdża się kolejką 😛

KOMENTARZE

2 komentarze:

  1. Wielkie dzięki za zwięzłe i praktyczne info, właśnie planujemy kilka czercowych dni w tym rejonie i zastanawialiśmy się czy dźwigać namiot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej porze mogą być jeszcze resztki śniegu, ale schrony powinny być już odsłonięte ;) Powodzenia, udanej wyprawy!

      Usuń

Back
to top