13 grudnia 2013

Z plecakiem i śpiworem w... Worek Raczański i nie tylko... Dzień III - Muńcuł

Z PLECAKIEM I ŚPIWOREM W... WOREK RACZAŃSKI I NIE TYLKO..
DZIEŃ III (BACÓWKA PTTK POD RYCERZOWĄ - PRZEŁ. KOTARZ - MUŃCUŁ - SZCZYTKÓWKA - UJSOŁY)
Drugi dzień naszej wędrówki, podczas którego wędrowaliśmy dnem Worka Raczańskiego z Wielkiej Raczy na Wielką Rycerzową, absolutnie nas zachwycił. Zarówno pięknymi widokami jak i dosyć krótką i prostą trasą, a nader wszystko wspaniałym wieczorem, który spędziliśmy najpierw na Przeł. Halnej, potem przy ognisku i znów w siodle przełęczy, gdzie zapatrywaliśmy się w rozgwieżdżone tysiącami gwiazd, nocne niebo... Oczywiście siedzielibyśmy i dłużej, ale zmuszony byłem przedstawić pokrótce kolegom "okrutny" plan na dzień następny. A ponieważ był on bardziej wymagający od poprzednich, dlatego położyliśmy się spać tak, aby choć trochę się wyspać...
Kiedy planowałem naszą wyprawę zastanawiałem się jak zorganizować trzeci dzień. Pierwszy i drugi (o którym możecie przeczytać tu: Z plecakiem i śpiworem w... Worek Raczański i nie tylko.. Dzień II - Wielka Rycerzowa) nie budziły żadnych wątpliwości, ale trzeci tak.. Czy zdecydować się na wędrówkę szlakiem granicznym przez bardziej dziki, ale mało widokowy grzbiet Równego Beskidu, Oszusa itd., czy pominąć sobie to i zmierzyć się z Muńcułem, a następnie przekroczyć dolinę Ujsoły i wejść w gniazdo Rysianki i Lipowskiej i nim dotrzeć do schroniska na Rysiance.. Zdecydowałem się na to drugie, bo przekonały mnie do tego widoki i konieczność zaopatrzenia się w sklepie w Ujsołach...
A oto plan na dziś...

Rycerzowa,schr. – schr. na Rysiance

 Zhrnutie trasy: celková vzdialenosť:  21.474 km stúpania spolu:  952 m klesania spolu:  799 m celkový časový odhad:  6:15

č.rázcestievzdialenosťstúpanieklesaniečas úsekuvzdialenosť etapyčas etapycelková vzdialenosťcelkový čas
značka
Začiatok trasy: Rycerzowa,schr. (1117)
  žltá1.752 km0 m47 m0:251.752 km0:251.752 km0:25
Koniec etapy: Wiertalówka (1070)
  zelená1.517 km20 m115 m0:251.517 km0:253.269 km0:50
Koniec etapy: Kotarz (975)
  zelená6.862 km190 m612 m2:006.862 km2:0010.131 km2:50
Koniec etapy: Ujsoły (553)
  čierna2.557 km192 m0 m0:502.557 km0:5012.688 km3:40
Koniec etapy: Kręcichwosty (745)
  žltá4.045 km325 m0 m1:154.045 km1:1516.733 km4:55
Koniec etapy: Hala Redykalna (1070)
  žltá3.88 km205 m0 m1:053.88 km1:0520.613 km6:00
Koniec etapy: schr. na Hali Lipowskiej (1275)
  modrá0.861 km20 m25 m0:150.861 km0:1521.474 km6:15
Koniec trasy: schr. na Rysiance (1270)
  Miłe memu serce schronisko opuszczamy tego dnia bardzo późno o 09:30... Obieramy sobie za kierunek marszu szlak turystyczny żółty żółte paski i spod schroniska wyruszamy dosyć szerokim traktem, trawersującym zbocza Małej Rycerzowej (1207 m.n.p.m)... 
Pozostawiamy rozległą halę za nami wypatrując na horyzoncie Tatr, ale dzisiaj strzeliste szczyty prawie zupełnie zanikły.. Pozostała jedynie ledwo, ledwo widoczna łuna...
Hala i Wielka Rycerzowa z tyłu...
Wraz z czarnymi paskami po chwili wchodzimy w las...
By po chwili znów wyjść na otwartą przestrzeń...
Pod lasem docieramy do rozstajów.. W tym miejscu szlak turystyczny czarny czarny szlak odbija na wschód, schodząc do Soblówkiszlak turystyczny żółty żółty zaś łączy się kawałek dalej z szlak turystyczny zielony zielonym...
Podchodzimy na grzbiecik i tak jak mówiłem, spotykamy szlak turystyczny zielony zielony szlak z Małej Rycerzowej... Patrzymy za siebie przez chwilę, a następnie idziemy w kierunku północno-wschodnim ścieżką pośród dorodnych jagodzisk...
Przed nami Babia i Pilsko...
Za pięć dziesiąta docieramy do kolejnych rozstajów.. Żegnamy tu szlak turystyczny żółty żółty szlak schodzący do Soblówki, wraz z szlak turystyczny zielony zielonymi paskami skręcamy na lewo...
Wchodzimy teraz na mało wybitną Wiertalówkę (1062 m.n.p.m)...
Z wycinki na stoku wspomnianej Wiertalówki roztaczają się ładne widoki na długi masyw Pilska, smukłą "Królową Beskidów" i na Krawców Wierch z charakterystyczną "łatą" Hali Krawcula...
Wiertalówka...
Wchodzimy na ten częściowo zalesiony wierzchołek, z którego wskazuje chłopakom już bardziej wymagający punkt, widoczny poprzez szpalery drzew - Muńcuł...
Ale zanim rozpoczniemy wspinaczkę na jego szczyt, zbiegamy jeszcze na Przeł. Kotarz (975 m.n.p.m)..
Na Przeł. Kotarz (975 m.n.p.m) będącej najniższym punktem na całym odcinku od Raczy po Muńcuł szlaki zielone krzyżują się z szlak turystyczny niebieski niebieskimi z Danielki do Soblówki...
Na przełęczy przysiadamy na powalonym drzewie i wcinamy pozostałe nam w plecakach, resztki... 
Z przełęczy ruszamy ostro "z kopyta" pod górę.. Czeka nas teraz 200 metrów podejścia...
Na pierwszą kulminację grzbietu Muńcoła wdrapujemy się po godzinie drogi od przełęczy... Jest to niewielki garb o nazwie Kotarz (1107 m.n.p.m) - przedwierzchołek Muńcoła...  
W przeciwieństwie do sąsiedniego, wyższego wierzchołka, ten posiada widok na zachód i już po chwili podziwiamy rozległy widok na Worek Raczański, rubieże Beskidu Morawsko-Śląskiego i Beskid Śląski...
Na pierwszym planie Praszywka Wielka, z tyłu Magura (1073 m.n.p.m) i daleko, daleko Beskid Śląski...  
Bendoszka Wielka z krzyżem (1144 m.n.p.m.), z tyłu stromo opadająca Wielka Racza (1236 m.n.p.m), a tam gdzie domki to zbocze Mładej Hory (1003 m.n.p.m)...
No i właśnie - grzbiet Mładej Hory, oddzielony doliną Danielki, z tyłu Praszywka Mała (980 m.n.p.m), Przysłóp Potócki i zbocze Praszywki Wielkiej, na ostatnim planie Obłaz, Wielki Przysłop, Mały Przysłop i zbocze Magury...
Schodzimy z wierzchołka Kotarzy...
Idziemy grzbietem łączącym te dwa szczyty i równo o 11 wychodzimy na wspaniałą Halę na Muńcule...
Szczyt Muńcoła również pokrywają jagodziska i akurat tu były już jagody... Nie omieszkaliśmy się zdjąć plecaki i poszaleć trochę pośród krzaczków :)
Spora, ale jak to w Beskidach, zarastająca szczytowa hala dociera "prawie" pod sam szczyt. "Prawie" bowiem sam wierzchołek jest zarośnięty... Muńc,  a także wszelkie Minczole, Munczoliki, Mincole itd. itp., wzięły się od Wołochów, którzy określali tak lesisty, silnie wyodrębniony grzbiet lub szczyt...
Pod szczytem Muńcoła...
I tak jak wspomniałem - właściwy wierzchołek otoczony drzewami... Widoczna obok Francuza ścieżka prowadzi do ciekawej wychodni skalnej, znajdującej się ok. 50 m na zachód od szczytu...
Trzeba tu uważać, bowiem ścieżka robi zwrot o 90 stopni w prawo...
W dole Ujsoły...
I ponownie wychodzimy na przepiękną halę...
Soblówka i graniczny grzbiet z Soliskiem (1031 m.n.p.m.)...
Tatry dziś ledwo, ledwo ponad szczytem Oszusta widoczne...
Kładziemy się na chwilę i tu, aby chwilę odpocząć przed męczącym zejściem...
Beskid Śląski z Muńcoła...
Zbliżenie na najwyższą część Beskidu Śląskiego...
O 11:30 zbieramy się do zejścia... Wierzchołek Muńcoła zostawiamy za sobą...
Zaczyna się teraz strome, niezwykle męczące dla stawów kolanowych zejście do położonych 600 metrów niżej Ujsoł...
40 minut później zbocze łagodnieje... Wychodzimy na pełną zieleni Polanę Bednarzówka, położoną na ok. 800-850 m.n.p.m...
Równy Beskid z polany...
Jeszcze niżej trafiamy na niewielkie osiedle Szczytkówka...
Kawałek po równym...
Parę minut od momentu minięcia domów osiedla Szczytkówka, przed końcowym zejściem do wsi widzimy jeszcze szerokie widoki m.in. na bliską Urówkę (823 m.n.p.m.), Rachowiec (954 m.n.p.m) i Wielką Raczę...
Tu także niczym miśki żerujemy w jagodach :)
Kubiesówka (868 m.n.p.m), Krawców Wierch (1083 m.n.p.m) i Hruba Buczyna po prawej (1132 m.n.p.m).. Po lewej horyzont zamyka oczywiście Pilsko ;)..
Sucha Góra z widoczną Halą Michalskiego...
  Ujsoły bezpośrednio poniżej i Milówka u stóp Beskidu Śląskiego... Na lewo od Milówki wał Zabawy (824 m.n.p.m)...
Rozpoczynamy strome zejście do wsi..
Niewątpliwą zaletą tego szlaku oprócz ładnych widoków jest to, że nie jest to popularny trakt - my minęliśmy tego dnia na nim 3 osoby... Ale to zasługa stromego i długiego podejścia/zejścia.. O wiele łatwiej na Rycerzową dojść przecież z Soblówki...
Pod koniec, zejście dłużyło nam się niemiłosiernie - ciągle wydawało nam się, że już blisko, a tak naprawdę mieliśmy jeszcze kawałek drogi...
Wreszcie poniżej Urówki :) ale za to z przeszkodami na drodze...
Widok na krętą i długą dolinę Danielki, w której znajduje się Schronisko studenckie "Chatka Chemików"...
Po przeciwnej stronie - Śląski..
Dobry nastrój ciągle jest, ale do celu jeszcze niemało ;)
Pierwsze zabudowania Ujsoł i potężny Muńcuł... 
A tam będziemy się wdrapywać niedługo :) Sucha Góra, a bardziej na prawo Kiczora (785 m.n.p.m), grzbiet Zapolanki, Redykalny, Boraczy i ucięta Lipowska...
Ostatnie metry szlak turystyczny zielony zielonego szlaku :)
Przecinamy zarastające pole, pozostawiając z tyłu prawdziwego olbrzyma...
Przekraczamy mostek na Danielce...
Skręcamy w asfaltową drogę z przysiółka Młada Hora i wzdłuż niej dochodzimy do kolejnego mostu - tym razem na Ujsole która w Rajczy łączy się z Czarną Sołą, tworzą Sołę...
W Ujsołach jesteśmy o 13:05... Co prawda liczyłem po cichu, że będziemy tu około 30-40 minut wcześniej, aby uniknąć skwaru i duchoty, no ale cóż... 
Jak się okazało te stracone minuty dały o sobie znać, ale o tym opowiem Wam w kolejnej części naszej wędrówki...
DO ZOBACZENIA..

1 komentarz:

  1. Ale fajna wyprawa! Bacówka PTTK pod Wielką Rycerzową i Schronisko na Hali Rysiance to moje dwa ulubione beskidzkie schroniska :) Czekam zatem z niecierpliwością na ciąg dalszy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń