Jesioniki jesienią, czyli szlakiem na Keprnik cz.II...

CZ. II (OBRI SKALY - POD SERAKEM - SERAK - SERAK, RAZCESTIE - POD KEPRNIKEM -KEPRNIK)
Była godzina 11 gdy dotarliśmy do rozstajów przy Obrich Skałach... Zamierzaliśmy tutaj chwilkę odpocząć, ale gdy tylko wyszliśmy na otwarty wierzchołek poczuliśmy potężne podmuchy wiatru. Dlatego zaczęliśmy wątpić czy ma sens pobyt na tym widokowym wierzchołku. Na nasze szczęście tuż obok rozstajów znajduje się drewniana wiata, w której możemy się schronić...
Postanawiamy jednak coś przekąsić dlatego wyciągamy kanapeczki i gorącą herbatkę, która w tym momencie wydaje się niezastąpioną... A oto szczyt Obrich Skal...
 Obri Skaly (zwane Skałami Olbrzyma), to wyraźny wierzchołek o wysokości (1080 m.n.p.m), zwieńczony starymi skałami zawierającymi potężne kryształy Staurolitu (minerału pochodzącego od Krzemianów). Roztacza się z niego rozległy widok w kierunku Gór Opawskich, Gór Złotych, Masywu Śnieżnika. Szczyt dostępny jest szlakiem zielonym z Ramzowej i niebieskim z Lipowej-Uzdrowiska...
A teraz parę widoków z wyżej opisanego wierzchołka:
od lewej: widoczny kamieniołom na szczycie Smrcnika (799 m.n.p.m), dalej na środku dominujący masyw Studnicniho Vrchu (992 m.n.p.m) - najwyższego szczytu Sokolego Grzbietu, należącego do Gór Rychlebskich, po prawej należący także do niego wierzchołek Kremenac (735 m.n.p.m). W głębi po lewej stronie ostatni wierzchołek Sokolego Grzbietu - Zulovy Vrch (718 m.n.p.m)...
 Bardziej na prawo widoczny jest dominujący wierzchołek Biskupiej Kopy (890 m.n.p.m), widzianej ponad masywem Belskej Pahorkatiny...
 I widok na Jesenik, w którym zostawiliśmy samochód udając się na pociąg. Na prawo od niego górujący masyw Zlatego Chluma (875 m.n.p.m). Za nim wierzchołek Białego Kamienia (611 m.n.p.m)...
 I wreszcie widok na Góry Rychlebskie - Lvi Hora (1040 m.n.p.m) po prawej, natomiast po lewej zbocza Smrka (1126 m.n.p.m)...
 Całkowicie w chmurach pogrążone są szczyty Masywu Śnieżnika, widoczne są jedynie na pierwszym planie szczyty Ostruznika (951 m.n.p.m)...
Opuszczamy widokowy wierzchołek Obrzich Skał. Jest godzina 11.20, na szczyt Seraka, zostało około 20 minut. Pora więc ruszać trawiastą wąską ścieżką. Po kilku minutach od momentu wyruszenia odwracam głowę i fotografuję po raz ostatni widokowy wierzchołek Obrzich Skał. Za nimi oczywiście Smrk, a za przełęczą Tri Studanky widoczne Kowadło (989 m.n.p.m)
 I jeszcze jedno zdjęcie tego rejonu: po prawej Smrk - najwyższy szczyt Gór Złotych (Rychlebskich), po lewej Travna Hora (1125 m.n.p.m). Co ciekawe ta druga przez jednych zaliczana jest do Gór Bialskich, przez drugich do Gór Złotych. Ja jednak dyplomatycznie nie zdecyduje się przydzielić jej do konkretnego pasma :)...
 Wchodzimy w gęste bory świerkowe i idziemy dosyć szeroką dróżką, od czasu do czasu pokonując wystające korzenie...
 Za Lvi Horą widoczny Koprivnik (925 m.n.p.m)...
 Im bliżej wierzchołka tym ścieżka staje się bardziej stroma...
 Tuż przed samym szczytem Seraka spotykamy wychodnie skalne - znajdują się one na wysokości około 1220 m.n.p.m.
 Zaraz za nimi dochodzimy do rozstajów "Pod Serakem", gdzie spotykamy żółty szlak z Jesenika, którym pierwotnie chcieliśmy iść...
 Kilka kroków dalej czujemy na twarzy pierwsze krople deszczu, ale nie niepokoją one nas nadmiernie - prognoza meteo przewidywała przed południem spore zachmurzenie z lekkimi przelotnymi opadami...
 Tuż przed samym szczytem las staje się niższy, a w wielu miejscach zaczyna zanikać...
 Ukazując widoki na Sokoli Hrbet, o którym wspominałem, odpoczywając przy Obrich Skalach...
 Na horyzoncie widzę już schronisko, ale zanim do niego podejdziemy jeszcze fotka na masyw Lvi Hory ...
 I punktualnie o 12 osiągamy schronisko na Seraku, ciesząc się, że za chwilę wypijemy gorącą herbatę. Oprócz nas na wierzchołku (co nie dziwne!) pełno ludzi, którzy podarowali sobie wspinaczkę na rzecz kolejki krzesełkowej...
 Zanim coś opowiem o tej miłej i klimatycznej chacie jeszcze widoki: 
Jesenik leżący na wysokości 440 m.n.p.m.
 Wspaniała Biskupia Kopa (890 m.n.p.m), dominująca w pogodne dni nad doliną Odry...
 Szczyt Orlika (1203 m.n.p.m) i Medvediego Vrchu (1216 m.n.p.m)...
 I tonący w chmurach masyw Keprnika (1423 m.n.p.m)...
 I jeszcze jedno ogólne zdjęcie: na dole ramię Seraka ze szczytem Sumny (1073 m.n.p.m), za nim Bila pod Pradedem (do której będziemy schodzić) i za nią szczyty Rejvizskej Pahorkatiny...
 I jeszcze szlakowskazy na szczycie Seraka...
A co warto o tym szczycie wiedzieć? 
Szerak (Serak, Hochschar) - to jedna z najwyższych (1351 m.n.p.m) gór Wysokiego Jesionika, tworząca północne ramię masywu Keprnika. Wierzchołek należy do rezerwatu Serak-Keprnik. Zbudowany jest (podobnie jak całe Jesioniki) ze skał metamorficznych. Szerak wysyła cztery boczne ramiona: na zachód ramię Mracnej Hory (1252 m.n.p.m), na północny zachód ramię z Obrzimi Skalami (1080 m.n.p.m), na wschód ze Sumnym (1073 m.n.p.m) i na północny wschód ramię z Miroslavem (830 m.n.p.m). Szczyt dostępny jest szlakiem czerwonym, który obchodzi sam wierzchołek kilkadziesiąt metrów poniżej schroniska, żółtym z Jesenika i niebieskim z Lipowej-Uzdrowiska i z Filipovic...
 Zbliżenie na Orlika (1203 m.n.p.m.)
 Chata na Seraku, a właściwie to Chata Jiriho na Seraku - to 110-letnie schronisko, leżące na wysokości 1330 m.n.p.m. Po raz pierwszy schronisko wybudowano w 1888 roku, które jednak przetrwało tylko 8 lat, bowiem w 1896 roku, zostało one spalone. W 1926 roku, powstało na nowo, obecne schronisku zbudowane z kamienia. Oferuje ono łącznie 65 miejsc w 20 pokojach dwu- i trzyosobowych. Niedawno przeszło ono gruntowną modernizację. Więcej o nim na stronie: http://www.jeseniky.net/chata-serak ...
 Pamiątkowe zdjęcie z Szeraka...
 Na szczycie znajduje się kamienna dzwonnica, w której każdy może się zabawić w "Dzwonnika z Notre Dame"...
 
 Po długim po półgodzinnym pobycie zwijamy się z Szeraka i ruszamy w kierunku widocznego już teraz Keprnika...
 Tak jak wspominałem może 100 metrów za wierzchołkiem dochodzimy do rozstajów, gdzie spotykamy czerwony szlak, prowadzący przez cały grzbiet Hrubego Jesenika...
 Teraz kierujemy się ku Keprnikowi szeroką i wygodną drogą pośród obfitej kosówki...
 Od czasu do czasu zagłębiając się w las i ciesząc się przebijającym słoneczkiem...
 Po piętnastu minutach od momentu wyruszenia spod Chaty Jiriho, dochodzimy do kolejnych rozstajów - tym razem żegnając niebieskie paski, które jeszcze dziś spotkamy...
 Zaraz za rozstajami zaczynami podchodzić już bezpośrednio na Keprnik - wygodną ścieżką, spotykając pojedynczych ludzi, gdyż większość spotkana na Seraku, wjechała tam by po prostu spędzić tam sobie dzień... My jednak zamierzaliśmy pokonać zamierzoną trasę, dlatego idziemy dalej, nie zatrzymując się nadmiernie często...
 Po pewnym czasie, obracając się widzimy schronisko, w którym niedawno się posiłkowaliśmy...
 A w trawie spotykamy takie o to okazy muchomorów...
Z każdą minutą pogoda poprawia się, ukazując na kolejne wierzchołki:
Na pierwszym planie trasa wyciągu - widoczne wypłaszczenie to Mracna Hora (1252 m.n.p.m), za nią w głębi oczywiście Smrk, a na lewo od niego Trnova Hora (nie mylić z Travna Horą)... 
 Co ciekawe grzbietem Jesioników biegła granica Śląsko-Morawska...
 Chwilę później wychodzimy na kopułę szczytową Keprnika z widocznymi skałkami na szczycie, z których za niedługo będę "focić" okolicę...
 I wreszcie o 12.45 docieramy do szlakowskazów na szczycie Keprnika (1423 m.n.p.m)...
 Ale o widokach z Keprnika i o dalszej drodze w III-ej części bloga...
Do zobaczenia...

KOMENTARZE

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Back
to top